Wiedza na temat miłości erotycznej jest bardzo skromna. Nawet te nieliczne prawidłowości, jakie odkryto, nie mają zastosowania w odniesieniu do wszystkich ludzi, a jedynie do pewnych ich grup. Mnogość wariantów miłości erotycznej nie pozwala, na obecnym etapie wiedzy, na uchwycenie wielu prawidłowości, a w dodatku takich, które miałyby wartości uniwersalne. Badane zjawiska w zakresie sfery uczuć są bowiem bardzo skomplikowane i różnorodne, a metodologia wciąż jeszcze niezbyt precyzyjna i obiektywna. Poza tym – z uwagi na ogromną złożoność procesów uczuciowych – wnioski z badań i z obserwacji życia należy z ogromną ostrożnością przenosić do praktyki społecznej, Ale czy z tego względu należy zaniechać badań dotyczących uczuć człowieka, a zwłaszcza miłości, czy też badania te, mimo ogromnych trudności, kontynuować, gdyż – być może – stanowią one realną szansę na poprawę jakości życia człowieka i nadania temu życiu większego sensu?

Punktem wyjścia mojej hipotezy (Imieliński, 1977), dotyczącej miłości erotycznej, jest poszukiwanie innych czynników, poza brakiem and- rogenów, które obniżają zdolność człowieka do jej przeżywania, a których eliminacja stanowić może realny krok naprzód w kierunku ochrony naturalnej zdolności człowieka do miłości. Chodzi więc o ochronę zdolności człowieka do miłości erotycznej oraz o zapobieganie czynnikom biologicznym, kulturowym i psychicznym, które tę zdolność obniżają. Zwiększenie ogólnego czasu trwania miłości erotycznej, krótkiego w porównaniu z czasem trwania potrzeby seksualnej, oznaczać może między innymi krok naprzód w kierunku doskonalenia człowieka i zwiększenia wartości specyficznie ludzkich (przy założeniu, że miłość erotyczna stanowi większą wartość ludzką niż potrzeba seksualna).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Styczeń 2018
P W Ś C P S N
« Wrz    
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031