Na całokształt przestępczości seksualnej (jako „makroprzestęp- stwa”) spoglądamy oczywiście jako na zjawisko kultury. Ale nie zapominamy przy tym, że u genezy i w przejawach poszczególnych konkretnych przestępstw odnajdziemy działające czynniki osobowościowe, zarówno somatyczne, jak i psychiczne. Nie można nie doceniać czynników biologicznych składających się na substancję i genezę poszczególnych przestępstw seksualnych. Trzeba jednak przestrzec przed przejaskrawieniem ich roli. Powoływanie się na stabilność liczby tych przestępstw nie przemawia jeszcze za tym, że są to przestępstwa nie podlegające wpły- wowi zmian socjalnych, kulturowych. Po pierwsze – nie wszędzie występuje stabilność, obserwujemy także ruchy i wahania w danych statystycznych niektórych krajów. Po drugie – dane statystyczne są nie- miarodajne ze względu na przesłaniające je mroki „ciemnej liczby”, która jest ogromna i zróżnicowana.

W analizie zagadnienia przestępczości seksualnej czynniki psychologiczne ,,krzyżują się” z socjologicznymi. Jest to widoczne zwłaszcza w świetle koncepcji psychoanalitycznych, na których tle sedno zagadnienia sprowadza się do oceny wzajemnych stosunków między osobnikami, do swoistej interakcji psychicznej zawiązującej się w okresie dzieciństwa. Ponadto prosta obserwacja poucza, że – po pierwsze – na życiu seksualnym jednostki ciąży mnóstwo tabu, których praźródła sięgają z jednej strony najprostszych układów międzyludzkich (rodziny, hordy, klanu itp.), z drugiej – świata wierzeń (totemizm), przesądów, irracjonalnych poglądów, przeświadczeń o podkładzie bardziej emocjonalnym niż intelektualnym. Mamy tu więc sprzężenie czynnika socjologicznego z psychologicznym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kwiecień 2018
P W Ś C P S N
« Wrz    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30